HISTORIA NASZEJ SZKOŁY


Kończyce Wielkie to malowniczo położona wieś w dolinie rzeki Piotrówki, w powiecie cieszyńskim. Pierwsza pisana wzmianka na temat wsi pochodzi z 1305 roku. W dziele "Liber fundationis episcopatus Wratislaviensis"- jest to wykaz wsi płacących dziesięcinę biskupowi wrocławskiemu, wymienia się nazwę Kunczindorff. O pradawnym istnieniu osady świadczą też dwa kamienne toporki znalezione na terenie Kończyc, a przekazane do muzeum w Cieszynie. Szkoła w Kończycach Wielkich istniała już w czasach przedreformacyjnych, brak jednak dokumentów, by mieć co do tego całkowitą pewność. śladem istnienia szkoły w Kończycach jest pole szkolne, na którego temat znajduje się wzmianka w protokole powizytacyjnym z 1679 roku. Wizytator biskup zanotował: "Scholaris habet agrum"- "nauczyciel posiada rolę. Można stąd wysunąć wniosek, że skoro jest nauczyciel to była też i szkoła. Ze wspomnianego sprawozdania dowiadujemy się także, że ówczesny proboszcz Paulinus stale przebywał w sąsiednim Hażlachu, a wraz z nim nauczyciel Jan Moskwa- krawiec z zawodu. Mieszkańcy Kończyc płacili mu rocznie 72 chleby i 1 talar śląski. Prócz tego otrzymywał część opłat kościelnych. Stara kronika szkolna, prowadzona w języku niemieckim, wspomina, że szkołę założono w roku 1770. Jednak jest to fałszywe stwierdzenie, gdyż metryki parafialne, które zaprowadzono w 1713 roku wymieniają nazwiska prawie wszystkich nauczycieli, którzy pracowali w szkole. I tak po raz pierwszy w 1713 roku pojawia się nazwisko Andrzeja Rechota, który pochodził z Kończyc Wielkich, Wielkich po raz ostatni wymienia się go w 1724 roku. Po nim funkcję nauczyciela pełnił przez rok Franciszek Szerszeń. W latach 1724- 1730 pojawiło się w metrykach nazwisko nauczyciela Jana Noska. Następnie księgi parafialne notują nauczycieli Jana Benesza i Jerzego Benesza. W latach 1740- 1768 pracował na stanowisku nauczyciela pochodzący z Kończyc Jan Brejer. Następnie od 1763 do 1815 roku nauczycielem był Jan Szymaszko, który zmarł w czynnej służbie w 85 roku życia. Uposażenie nauczycieli opierało się na daninach w naturze i gotówce uiszczanej przez chłopów. Wspomniany poprzednio Andrzej Rechot dostawał rocznie 72 chleby, na Nowy Rok otrzymywał od siedlaków po 2 grosze, od zarodników po grajcarze, od chałupników po 4,5 halerza. W odpust świętego Michała obchodził chaty i otrzymywał w każdej pół placka lub cały, na Wielkanoc zaś dostawał prawie tyle samo jajek co proboszcz. Jan Szymaszko złożył zeznanie o swoich dochodach w 1782 roku. Oszacował swój dochód na 44 floreny i 0 krajcarów. Na jego dochód składały się fundusze z pola (15 fl), ogrodu (0,36 fl), z darów świątecznych (1 fl), za dzwonienie przeciw burzy (3,28 fl). Przed reformą szkolną cesarzowej Marii Teresy uczono w szkole w języku polskim, korzystając z czeskich podręczników. Po przeprowadzeniu reformy szkolnej Kończyce otrzymały szkołę najniższego stopnia, tzw. Trywialną, do której w klasach wyższych wprowadzono język niemiecki. Pierwszy budynek szkolny był drewniany, w 1770 roku podczas numeracji domów otrzymał numer 8. W szkole mieściła się jedna klasa, a także mieszkanie nauczyciela i organisty. Druga szkoła wybudowana została około roku 1800, kiedy nauczycielem był Jan Szymaszko. Ufundował ją ówczesny właściciel Kończyc Harassowski. Był to parterowy, murowany budynek. Szkoła nadal posiadała status tzw. "trywialnej", a uczono w niej po czesku. Po śmierci Jana Szymaszki kierownikiem szkoły został Franciszek Studziński. Otrzymał on do pomocy tzw. "podnauczyciela", który 3 razy w tygodniu uczył na Rudniku. Franciszek Studziński był także organistą. Za jego czasów w 1828 roku uczęszczało do szkoły 137 uczniów, 77 chłopców i 60 dziewczynek. W tym czasie obowiązek szkolny obejmował dzieci w wieku 6 - 12 lat. W roku 1831 posadę nauczyciela w szkole objął Paweł Skupień i pełnił ją przez 40 lat. Przeszedł do historii szkoły jako jeden z najlepszych nauczycieli. W 1840 roku dobudowano piętro do szkoły. Na piętrze były już 2 klasy, a na parterze urządzono mieszkanie dla nauczycieli. Dochód roczny Pawła Skupienia wynosił już około 100 florenów rocznie. Między innymi na dochód składała się płaca zasadnicza (40 fl), dochód z pola (25 fl), dochód z funkcji kościelnych (17 fl., 29,5 kr), naturalia 86 chlebów (8 fl, 23 kr), datki z ślubów i chrztów (43 kr), uzupełnienie płacy 12fl, 33 kr. Po śmierci bardzo szanowanego Pawła Skupia przez rok (1872) nauczycielem jest Karol Kupka, a później na ogólne życzenie gminy powołany na to stanowisko zostaje Franciszek Skupień, syn Pawła. Pełni funkcję nauczyciela do 1883 roku, w którym to roku umiera. 1 października 1883 roku kierownikiem szkoły w Kończycach Wielkich zostaje Jan Zwilling, z pochodzenia Niemiec. Był on zwolennikiem germanizacji Kończyc. Stwarzał takie warunki pracy w szkole, że każdy nauczyciel- Polak szybko porzucał swoją posadę. W końcu zabrakło kandydatów do pracy. Nauczycielem został wtedy Henryk Nekel- właściciel gospody. Uczył w swoisty sposób przez 16 lat. 1 marca 1899 roku we wsi powstaje poczta, urzędnikiem zostaje Jan Zwilling. W 1900 roku było w szkole 239 uczniów. Stara szkoła, która miała tylko 2 klasy, stała się za ciasna. Budowa nowej szkoły stała się palącą potrzebą. Po długich staraniach rozpoczęto budowę nowej szkoły o 4 izbach lekcyjnych. 2 września 1909 roku w obecności starosty Bobowskiego wyznaczono miejsce pod budowę nowej szkoły. Szkoła miała stanąć w ogrodzie poniżej stodoły szkolnej, częściowo na polu Jana Kuchejdy. Nauczyciel Nohel próbował przeforsować pomysł wybudowania szkoły na tzw. Kopcu Sztajera nr 47, ale większość radnych głosowała przeciw. H. Nohel wraz z J. Zwillingiem starali się też o utworzenie szkoły dwujęzycznej, tzw. utrakwistycznej. Trzeba byłoby wtedy zlikwidować jednoklasową szkołę w Rudniku, a dzieci skierować do szkoły w Kończycach. Kończynach ten sposób mogłaby powstać szkoła pięcioklasowa, gdzie od drugiej klasy język niemiecki byłby językiem nauczania. Na szczęście i przeciw tej uchwale głosowała większa część radnych. 29. września 1910 roku wbudowano w lewym narożu frontu od strony kościoła kamień węgielny pod gmach nowej czteroklasowej szkoły. Akt erekcyjny głosił: "Kamień węgielny pod czteroklasową szkołę w Kończycach Wielkich, która powstała za głównym staraniem Jaśnie Wielmożnej Pani Gabrieli Thun Hohensteinowej, rodzonej hrabianki Larisch Monnich, położony w 80 rocznicy urodzin Najjaśniejszego Cesarza Franciszka Józefa dnia 29. 09. 1910 roku, za kierownika Jana Zwillinga, nauczyciela Franciszka Adamika Adamita Franciszka Bagińskiego, proboszcza księdza Karola Olszaka, przełożonego gminy Jana Macheja". Budowę nowego gmachu szkoły powierzono Alojzemu Golasowskiemu. Tempo prac było imponujące, bowiem 17. 09. 1911 roku odbyła się poświącka nowej szkoły. Niestety przez następnych 11 lat brak danych na temat szkoły w Kończycach Wielkich. Kronika pisana w języku niemieckim podczas okupacji zaginęła. Pisania nowej kroniki podjął się dopiero w 1922 roku nowy kierownik szkoły- Franciszek Bagiński, który rozpoczął pracę w tutejszej szkole jako nauczyciel 1. 01. 1910 roku. W 1922 roku wygrał on konkurs na kierownika szkoły. Jak sam opisuje, miał dwóch rywali, ale wygrał jednogłośnie. Widać więc, że dzisiejsze konkursy na stanowiska dyrektorów szkól to nic nowego. Ważnym wydarzeniem w życiu wsi była uroczystość poświęcenia schroniska dla starców w dniu 25. 10. 1922 roku. Schronisko powstało dzięki ówczesnemu proboszczowi- księdzu Karolowi Olszakowi. Otrzymało imię Cezarego Halera, który zginął w Kończycach Małych, a był bratem sławnego generała Józefa Halera, który osobiście uczestniczył w poświącce. Dzieci szkolne utworzyły szpaler dla gości, deklamowały wiersze i wręczały kwiaty. Później znamienitych gości podejmowała obiadem hrabina Thun. Hun trzy dni po uroczystości umiera ksiądz Karol Olszak. 25. 10.1924 roku przewożono przez Zebrzydowice ciało Henryka Sienkiewicza. Dzieci klas 3 i 4 z chorągiewkami w barwach narodowych ruszyły pieszo na dworzec kolejowy do sąsiedniej wsi. Jak wspomina kronikarz, na stacji zebrały się tłumy ludzi, by oddać hołd wielkiemu polskiemu pisarzowi. Jak wynika z kroniki, szkoła w Kończycach Wielkich bardzo dbała o patriotyczne wychowanie swych uczniów. Co roku szczególnie uroczyście obchodzono święto 3- go Maja. Zwykle na terenie szkoły odbywały się tzw. poranki. Rozpoczynało się je nabożeństwem w kościele, odczytem historycznym, a kończyło występami dzieci. Urządzano też tzw. "Majówki". Program takiej Majówki z 1926 roku przytacza kronika. Zabawa odbyła się w "dębinie", a jej przebieg był następujący:

  • pochód dzieci z chorągiewkami w barwach narodowych
  • śpiewy
  • popisy gimnastyczne
  • podwieczorek
  • wyścigi
  • gry i zabawy
  • rozdanie nagród
  • kolacja
  • zakończenie, odśpiewanie hymnu narodowego.

O patriotyzmie szkoły mogą też świadczyć obchody takich uroczystości jak:

  • 900 - lecie zgonu wielkiego króla polskiego Bolesława Chrobrego
  • 10 - lecie odzyskania niepodległości Polski
  • zorganizowani "poranka" dla upamiętnienia objęcia urzędu prezydenta przez profesora J. Mościckiego
  • imieniny J. Piłsudskiego i J. Mościckiego
  • setna rocznica powstania listopadowego
  • uroczystości żałobne ku czci Józefa Piłsudskiego, wysłanie listu kondolencyjnego do Marszałkowej
Bardzo dbano też o wychowanie religijne dzieci. Każdy rok szkolny rozpoczynał się i kończył mszą świętą. Ksiądz uczył religii na terenie szkoły. Każda uroczystość rozpoczynała się także nabożeństwem w kościele. Można też stwierdzić, że w szkole prowadzono oświatę zdrowotną. Np. w 1928 roku dwa razy gościł w szkole miejscowy lekarz- dr J. Grajcar. W styczniu wygłosił odczyt na temat: "Ujemne skutki używania napojów alkoholowych", a w maju na temat gruźlicy. Udzielił też dzieciom wielu cennych rad i wskazówek higienicznych. Badał również wszystkich uczniów "na oczy", a także przeprowadził badania nauczycieli. 1. 03. 1928 roku hrabina Thun odstąpiła część łąki na boisko szkolne. Jak stwierdził Franciszek Bagiński: "Dzięki temu rozwija się sport, co wpływa dodatnio na rozwój fizyczny młodzieży". Hrabina zakupiła również za sumę 64 złotych przyrządy do koszykówki. Do szkoły zawitały również nowinki techniczne. 23. 04. 1928 roku odbył się wykład z "obrazami świetlnymi" "Nad brzegiem Bałtyku". Wyświetlono też bajkę "Kot w butach". W latach 1927/28 uczniowie wysłuchali też pierwszych audycji radiowych. Nie sposób także wspomnieć o licznych imprezach, które były organizowane przez szkołę. Tak więc co roku urządzano bale szkolne, "Majówki", "Gwiazdkę". Dzieci wystawiały sztuki wyreżyserowane przez miejscowych nauczycieli. I tak m.in. wystawiono "Jasełka", "Czerwonego Kapturka", "Powrót taty", "Przygoda niegrzecznych dzieci". Dochód z przedstawień i bali przeznaczano na zakup książek, pomocy naukowych, map, w 1929 roku zakupiono do szkoły mikroskop. Część funduszy przeznaczono również dla biednych dzieci, kupując dla nich przybory szkolne, książki i zeszyty. Należy tutaj wspomnieć o wielkiej pomocy świadczonej na rzecz dzieci przez hrabinę Thun. Nie było takiej imprezy szkolnej, której finansowo nie wspierałaby hrabina. Były to nie tylko pieniądze, ale przede wszystkim słodycze, kołacze, kiełbasa, chleb, które hrabina fundowała każdemu dziecku. Co roku biedne dzieci otrzymywały także buty, odzież i bieliznę. Pod koniec każdego roku szkolnego uczniowie wyjeżdżali na wycieczki. Pierwsza wycieczka w historii szkoły miała miejsce 26. 05. 1923 roku, dzieci pojechały na Stożek. W następnych latach organizowano wyjazdy na Równicę, Kozubową, Błatnię, Czantorię, a w 1929 roku do Krakowa. Ciekawy jest też zapis z 1. 09. 1932 roku. Otóż z tym dniem wojewoda śląski Michał Grażyński specjalnym zarządzeniem znosi zupełnie karę cielesną w szkołach województwa śląskiego. Nauczyciele zapoznali się z tym dokumentem, co musieli poświadczyć własnoręcznym podpisem. W 1933 roku Wydział Oświecenia Publicznego Województwa śląskiego zmienił organizację szkoły 4- klasowej na 5- klasową. Zostaje w związku z tym ogłoszony konkurs na kierownika szkoły, który znowu wygrywa Franciszek Bagiński. W roku szkolnym 1933/34 w klasie pierwszej uczy się 56 uczniów. 01. 10. 1933 roku po raz pierwszy przy szkole organizuje się świetlicę przeznaczoną dla dzieci pozbawionych opieki. Od 1936 roku na terenie szkoły prowadzi się też dożywianie dzieci z biednych rodzin. We wrześniu 1936 roku utworzono gminne stypendia dla wybitnie zdolnych uczniów. Szkoła w okresie międzywojennym była wielokrotnie wizytowana. Przeprowadzono także wiele konferencji rejonowych, na które zaproszono nauczycieli z sąsiednich miejscowości. Z ciekawostek można wspomnieć o tym, że dzieci miały możność oszczędzania. I tak stan kasy w dniu 31.12, 1929 roku wynosił 878 złotych 27 groszy. Kronika wspomina, że w okresie międzywojennych trzykrotnie zawieszono naukę w szkole. Raz na przełomie 1923/24 roku z powodu bardzo obfitego śniegu, po raz drugi w czerwcu 1925 roku, kiedy to wylała Piotrówka. Natomiast w lutym 1929 roku przerwano naukę z powodu siarczystych mrozów, temperatura spadła do -40°C. Ostatni zapis dokonany przez Franciszka Babińskiego pochodzi z dnia 21. 06. 1938 roku. Czasy okupacji oraz kilka lat po wojnie opisuje nauczyciel, a później kierownik szkoły, Edward Pasek. Franciszek Bagiński i Edward Pasek bojąc się represji hitlerowców, udali się na ewakuację. Niemcy w listopadzie 1939 roku mianują kierownikiem szkoły Schlössera, potem Grossmana, a w końcu Bobra. Część mieszkańców wsi podpisuje tzw. volklistę. Na początku wojny z inicjatywy Franciszka Babińskiego zakupiono część sprzętów szkoły. Książki z biblioteki schowano najpierw u Karola Żbela, a później u Karola Smelika. Z dokumentacji szkolnej zdołano uratować tylko kronikę szkolną. Starą kronikę szkolną i księgi inwentarzowe oddano wójtowi wsi. Obrazy, pomoce naukowe do fizyki, aparat filmowy przechowała podczas wojny Maria Piekar, a także rodzina Kraus. W nocy z 2 na 3 maja ucichły odgłosy frontu. 3. maja dzwony w kościele oznajmiły koniec wojny. 16 maja 1945 roku inspektor szkoły poleca E. Paskowi zorganizowanie szkoły. Nauczyciel ogłosił nabór do klas. Zgłosiło się 195 uczniów 44 przedszkolaków. 24. maja odbyło się uroczyste nabożeństwo w kościele rozpoczynające nietypowy rok szkolny. Początkowo wszystkim uczniom musiał starczyć jeden nauczyciel- Edward Pasek. 25. 05. 1945 roku do pracy zgłosił się Wilhelm Szuścik, ale 15. 06. 1945 roku decyzją inspektora szkolnego został skierowany na Rudnik, gdzie miał zorganizować naukę w szkole. 1. 06. zatrudniono w szkole nauczycielkę Janinę Chadro, która część okupacji spędziła w Kończycach Wielkich. Wielkich zasadzie w tych pierwszych pookupacyjnych miesiącach nauczyciele orientowali się w tym, co dzieci potrafią. Uczyli czytania i prostych rachunków. Nie mieli żadnej pensji, tak jak w wieku XVIII –w początkach szkoły żyli z darowizny. 15. 07. 1945 roku nastąpił koniec roku szkolnego. W roku szkolnym 1945/46 w szkole uczy się 211 dzieci i pracuje 6 nauczycieli. Brakuje węgla, temperatura w klasach nie przekracza +4°C. Węgiel dowieziono dopiero w grudniu. Organizuje się bibliotekę szkolną i zawiązuje się pierwszy Komitet Rodzicielski. 01. 09. 1946 roku pracę w szkole podejmuje Antoni Opioł, który uczy matematyki, fizyki i chemii. Pozostaje w szkole przez wiele długich lat aż do przejścia na emeryturę. We wrześniu 1946 roku zatrudniony zostaje też Wiktor Machej, który później zostaje długoletnim kierownikiem szkoły. Po wojnie zmienia się też charakter uroczystości szkolnych. Nie ma już nabożeństw w kościele. 07 listopada 1948 roku odbywa się pierwsza akademia związana z rocznicą Rewolucji Październikowej. W 1949 roku na rozpoczęciu roku szkolnego są już obecni przedstawiciele partii. Począwszy od 1950 roku uroczyście obchodzi się święto Pracy. Młodzież i nauczyciele podejmowali różne zobowiązania, odbywały się akademie i uroczyste pochody przez wieś. Od 1954 roku w szkole powołano drużynę harcerską. Podejmowano też działania mające unowocześnić szkołę. W czerwcu 1949 roku szkoła została zradiofonizowana- podłączono 4 głośniki. W styczniu 1952 roku rozpoczęto prace przygotowawcze do uruchomienia wodociągu, które ukończono już w czerwcu 1952 roku. W 1952 roku powstał w Kończycach dom dziecka. Początkowo znalazło w nim mieszkanie ok.70 wychowanków, głównie sierot wojennych. Później ich liczba zwiększyła się do ok.110. Ponieważ dzieci te uczyły się w miejscowej szkole, panowała tu ogromna ciasnota. Z powojennych sukcesów szkoły należy tu wymienić znakomity wynik sportowy. W 1955 roku drużyna sportowa z Kończyc Wielkich doszła do zawodów centralnych, które odbyły się w Gdańsku, a uczeń szkoły Jerzy Hertel zajął 7 miejsce w Polsce w pokonywaniu toru przeszkód. 09. 05. 1961 roku odbyło się także w szkole nagranie audycji radiowej "To kończycie pole", gdzie prezentował się zespół regionalny pod kierownictwem Wiktora Macheja. Również w kwietniu 1963 roku zawitała do Kończyc ekipa radiowców i dokonała nagrania najstarszych i najpiękniejszych pieśni ludowych, które opracował kierownik szkoły. Ponieważ stale zwiększała się liczba uczniów, budynek szkoły stawał się za ciasny. Nauka odbywała się na dwie zmiany, także w budynku starej szkoły- dzisiejszego przedszkola. Czynione są starania o budowę nowej szkoły, które od 1959 roku przybierają realne kształty. Na sesji GRN w 1959 roku zawiązuje się Społeczny Komitet Funduszu Budowy Szkoły. Odtąd przygotowania planów i dokumentacji postępowały. Pomiary działki i lokalizacja budynku zostały zakończone w maju 1964 roku. 22. maja 19564 roku przystąpiono do kopania fundamentów, uzbrojenia terenu i betonowania ław fundamentowych. Budowę wykonuje Przedsiębiorstwo Budownictwa Terenowego z Bielska- Białej. Całe społeczeństwo włącza się do pracy, deklarują gotówkę i robociznę. Nasza szkoła znalazła się w ogólnonarodowym programie "1000 szkół na Tysiąclecie". Robotnicy podczas ferii mieszkają w starym budynku szkoły. 4. października 1964 roku następuje uroczyste wmurowanie aktu erekcyjnego. Jego treść znajduje się w Księdze Pamiątkowej. Aktu wmurowania dokonał ówczesny inspektor szkolny Jerzy Jadwiński. 27. września 1965 roku przedstawiciele władz szkolnych dokonują odbioru technicznego budynku. Oddanie szkoły do użytku następuje 8. 11. 1965 ROKU. Pierwszy sekretarz KPPZPR- Antoni Huczek przecina uroczystą wstęgę. Szkoła otrzymuje imię Bohaterów Westerplatte. 30. 11. 1965 roku w nowym budynku odbywają się pierwsze lekcje. Zakładem opiekuńczym szkoły zostaje cieszyński Rogorapid. Od 1966 roku do szkoły przyjeżdżają na kolonie dzieci z Górnego śląska, z kopalni "Staszic" i "Mysłowice". Szkoła ma z tego wymierne korzyści materialne- kopalnie finansują remonty szkoły. 01. 09. 1970 roku kierownikiem szkoły został Rudolf Machej, a na emeryturę odchodzą długoletni nauczyciele Wiktor Machej i Antoni Opioł. 10. 02. 1973 roku szkoła została zatwierdzona jako szkoła gminna i od roku szkolnego 1973/74 zmieniono jej nazwę na Zbiorczą Szkołę Gminną w Hażlachu, z siedzibą w Kończycach Wielkich. Funkcję dyrektora pełni Rudolf Machej aż do stycznia 1978 roku, kiedy zostaje powołany na stanowisko naczelnika gminy. Dyrektorem gminnym zostaje mgr Ligia Natkaniec. Wizytacja kompleksowa w 1978 roku, przeprowadzona przez Kuratorium Oświaty wysoko ocenia pracę szkoły. W czasie, gdy funkcję dyrektora pełnił Rudolf Machej, szkoła odnosiła sukcesy z sporcie. 01. 09. 1979 roku dyrektorem do spraw szkoły zostaje Anna Branny. 01. 12. 1980 roku ze stanowiska gminnego dyrektora szkół rezygnuje L. Natkaniec, a na jej miejsce zostaje powołana mgr Antonina Kryska. 17. 10. 1979 roku następuje wręczenie sztandaru szkole. Sztandar ufundowało społeczeństwo i młodzież szkolna z pieniędzy zapracowanych podczas akcji jesiennej. 28. 10. 1981 roku sztandar został uroczyście poświęcony przez ówczesnego proboszcza J. Adamczyka. 01. 09. 1981 roku na zastępcę gminnego inspektora zostaje powołana Anna Branny, a dyrektorem szkoły zostaje J. Bochenek, która swą funkcję pełni do ... , a następnie w wyniku konkursu stanowisko dyrektora obejmuje pani mgr Danuta Witoszek. Obecnie od 2001 roku szkoła zarządza pani mgr Dorota Stoły. Szkoła jest stale unowocześniana. Jako jedna z pierwszych szkół w gminie została wyposażona w pracownię komputerową,. Skomputeryzowano także bibliotekę. Urządzono gabinet pedagoga szkolnego oraz pielęgniarki. Do roku 1999, jeszcze przed reformą szkolnictwa nauczanie początkowe w klasach I - III odbywało się w budynku "starej szkoły". W "nowej szkole" uczyły się klasy IV - VIII. Po wejściu ustawy o reformie szkolnictwa szkoła podstawowa znalazła swą siedzibę w nowym budynku, natomiast w "starej szkole" zorganizowano gimnazjum. 

 

Opracowała p. Urszula Czakon